16 października 2018

Spieszmy się kupować na AliExpress, bo VAT (tak szybko) nadchodzi

Resort finansów pracuje nad opodatkowaniem przesyłek zamówionych za pośrednictwem chińskiej platformy e-commerce, bo wskutek omijania prawa przez polskich klientów traci co miesiąc wiele milionów złotych.

AliExpress to nowe królestwo zakupów, które w Polsce szybko zdobywa kolejnych fanów. Grono osób, które chciałyby w atrakcyjnej cenie kupić mniej lub bardziej przydatne rzeczy, dynamicznie rośnie.

W 2015 r. liczbę polskich użytkowników chińskiego serwisu szacowano na 2,5 mln konsumentów. Dwa lata później było ich już 5 mln. W tym roku każdego dnia odwiedza go min. 500 tys. osób.

Spontanicznie wskazuje go już co trzeci internauta z Polski robiący zakupy online, czyli z grubsza ok. 6,5 mln ludzi. Pod tym względem azjatycka platforma plasuje się na piątym miejscu wśród serwisów e-commerce.

Zalety kupowania na AliExpress

Na AliExpress jest praktycznie wszystko. Można tam zaopatrzyć się w ciekawe dodatki, przydatne akcesoria, zabawne gadżety, niedostępne w Polsce części zamienne do elektroniki czy tańsze odpowiedniki drogich kosmetyków.

Poza niskimi cenami i ogromnym wyborem kupujących przyciąga darmowa lub bardzo tania wysyłka i bezproblemowa reklamacja, która w wielu przypadkach (np. brak kontaktu ze sprzedawcą) oznacza po prostu zwrot pieniędzy w ciągu kilka dni, bez zbędnych formalności. Wygodna jest też płatność, której dokonuje się szybkim przelewem (obsługiwanym przez polskich operatorów) lub kartą.

Wbrew pozorom zakupy na AliExpress są także bezpieczne. Wynika to z faktu, że pieniądze trafiają do sprzedawcy dopiero po odebraniu przesyłki przez klienta. Wcześniej pozostają w depozycie u administratora portalu.

Naturalnie minusem jest długi czas oczekiwania. Jednak zdarzają się miłe wyjątki. Gdy magazyny podmiotu sprzedającego znajdują się w Europie, towar trafia do adresata po kilku dniach (zamiast kilku tygodniach).

Przesyłki z AliExpress zapewne podrożeją

Nie jest tajemnicą, że mocno rosnąca nad Wisłą popularność AliExpress to w dużej mierze efektem nienaliczania VAT-u przez chińskich przedsiębiorców. Wysyłają oni klientom opłacony towar jako podarunek, deklarują wartość przesyłki poniżej 22 euro albo oznaczają ją jako zwrot reklamacji. Tym sposobem omijają też cło.

Jednak niebawem to eldorado może się skończyć. Stosowne przepisy już zostały przyjęte na poziomie unijnym (zaczną obowiązywać w 2022 r.). Także nasze Ministerstwo Finansów pracuje nad opodatkowaniem towarów kupionych w e-sklepach spoza UE.

Rozważane są różne koncepcje. Jednym z nich ma być system informatyczny, który porównywałby wartość produktu deklarowaną przez zamawiającego z tą faktycznie widniejącą na stronie oferenta. W dodatku – wg pogłosek – Poczta Polska ma przekazywać skarbówce dane osób, które nie opłaciły podatku za paczkę z Chin.Na razie nie wiadomo, kiedy rozwiązanie zostanie wdrożone.

Jednak jest to nieuniknione. Dlaczego? Szacuje się, że na tej luce państwa unijne tracą rocznie 5 mld euro. Warto zatem korzystać z okazji, póki polski fiskus nie domknie podatkowej furtki.

Tańsze kupowanie na AliExpress jeszcze możliwe

Na razie dostępne na AliExpress produkty są tańsze od identycznych, oferowanych przez polskie sklepy o min. 23 proc. Ale tę różnicę można jeszcze zwiększyć? Jak? Na dwa sposoby:

  1. Korzystając z kodów rabatowych. Dystrybuują je w internecie chińscy sprzedawcy
  2. Robiąc zakupy poprzez link wygenerowany w serwisie Go4Cash. Dzięki temu każdorazowo zyskuje się 5 proc. tytułem cashbacku.
← Powrót do bloga